2009-03-25 08:27:36

Mój bratanek zawsze kiedy ma jakiś problem w szkole, zgłasza się do mnie. Nie wiem dlaczego tak robi. Być może wie, że ciotka zawsze mu pomoże, ponieważ nie ukrywam, że jest on moim ulubieńcem i oczkiem w głowie. Oczywiście nie zawsze jestem w stanie mu pomóc, ponieważ nie wiem wszystkiego. Ostatnio zjawił się u mnie z nowym zadaniem. Pani w szkole poprosiła uczniów, aby opisali jedno z przedsiębiorstw w swojej okolicy. Kiedy zaczęliśmy zastanawiać się z moim bratankiem, jakie mogłoby to być przedsiębiorstwo, do głowy przyszedł nam tylko zakład produkujący
zasilacze wojskowe,
zasilacze awaryjne i
systemy transmisyjne. Problem polegał jednak na tym, że ja w dziedzinie elektryki kompletnie się nie orientuję i na pewno nie wytłumaczę mojemu bratankowi co to są
zasilacze wojskowe, zasilacze......
2009-03-24 08:19:51

Mój dziadek prowadzi od wielu lat sklep elektryczny. Ostatnio poprosił mnie o pomoc. Chciał, abym zastąpiła go na dwa dni w jego sklepie, bo musi zrobić badania lekarskie. Jako dobra wnuczka nie mogłam mu odmówić. Problem polegał jednak na tym, że elektryka nie jest moją mocną stroną. Dziadek znalazł na to sposób. Powiedział żebym do niego wpadła kilka dni przed przejęciem sklepu, a wszystko dokładnie mi wytłumaczy. Przeszłam dokładne szkolenie, dzięki któremu dowiedziałam się co to są
rury termokurczliwe,
przewody,
przetwornice, itd. Starałam się być pilnym uczniem i jak najwięcej zapamiętać. Przecież muszę wiedzieć co podać klientowi jak poprosi np. o
rury termokurczliwe,
przewody czy też
przetwornice....